na wystawach króluje mój ukochany aktualnie kolor szary
samo centrum miasta schowane w bramach
sobota, 2 stycznia 2010
Od kilku dni pozostaję pod wrażeniem historii Stephanie http://nieniedialogues.blogspot.com/ siedzi we mnie bardzo mocno, zmieniła moją perspektywę, kazała patrzeć inaczej. Nic więcej na razie nie potrafię napisać ...
piątek, 1 stycznia 2010
WITAJ NOWY ROKU!
1 stycznia od lat nieodmiennie chce mi się tego samego: dłuuugiego spaceru świeżych, lekkich perfum sprawdzenia, czy w uśpionych gałęziach drzew czeka życie tulipanów na stole i myśli, że tak wiele przede mną...
czwartek, 31 grudnia 2009
niesamowity dworzec Hauptbahnhof
na szybko kilka ujęć z trzydniowej eskapady do Berlina
niedziela, 27 grudnia 2009
Dziękuję moim najbliższym za piękne, rodzinne i spokojne Święta.
wtorek, 22 grudnia 2009
Aniele Boży Stróżu Mój Ty zawsze przy mnie stój... pamiętacie z dzieciństwa tę modlitwę? potrzebna mi teraz napięcie przedświąteczne rośnie, ogólne poddenerwowanie nie cierpię tego, nie umiem się już odnaleźć w chaosie sklepów, zakupów masy rzeczy do zrobienia, spraw do załatwienia jednocześnie nie da się całkiem uciec strzeż duszy i ciała mego... zwłaszcza duszy, by być Aniołem dla moich dzieci
poniedziałek, 21 grudnia 2009
Choinka Wieczne zielone drzewko jest symbolem nadziei, długowieczności i czarodziejskiej mocy przed złem. Ozdoby choinkowe też mają swoje znaczenie. Gwiazdka - przypomina gwiazdę Betlejemską i jest symbolem narodzenia i czystości. Lampki albo świece - przypominają o przyjściu na świat Światłości czyli Jezusa. Są też symbolem ogniska domowego. Łańcuch - symbolizuje węża - kusiciela (cyt.) Czy można jeszcze gdzieś kupić anielski włos ???
niedziela, 20 grudnia 2009
niecierpliwe oczekiwanie...
sobota, 19 grudnia 2009
grzyby namoczone, choinka za niedługo, prezenty częściowo zapakowane.. mogę złapać chwilę dla ducha wszak nie samym bigosem człowiek żyje nie dajmy się konsumpcji! chcę znaleźć czas i miejsce na zastanowienie się choć przez chwilę: po co wszystko? jakie znaczenie ma dziś dla mnie choinka, ilość potraw, puste miejsce przy stole i w sercu? a dziś NIECH żYJE śNIEG!
piątek, 18 grudnia 2009
świątecznych wariacji ciąg dalszy...
czwartek, 17 grudnia 2009
Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!
Szczypie w nosy, szczypie w uszy
Mroźnym śniegiem w oczy prószy,
Wichrem w polu gna!
Nasza zima zła!
wtorek, 15 grudnia 2009
po raz drugi dopadło mnie przeziębienie kicham, prycham i złorzeczę :) ale odkryłam, że wdychanie zapachu takich cytryn przynosi ulgę i przyjemnie odświeża
sobota, 12 grudnia 2009
czyż to nie jest prawdziwe szczęście? jest wolny, sobotni, leniwy poranek z zapachem naleśników budzącym śpiące dzieci
piątek, 11 grudnia 2009
piątkowe inspiracje przy sprzątaniu łazienki...
środa, 9 grudnia 2009
Zawsze mam wdzięczny dylemat, jak ubrać choinkę, jak stół świąteczny? Jest tyle możliwości, że ciężko zdecydować się na nutę przewodnią. Ascetycznie? Na biało, czarno lub przeźroczyście? Może elegancko, czerwono-zielona? Na kolorowo? Różowo, może błękit? Może słomkowe maleństwa i drewniane laleczki? Albo obłędne dziecięce bombki: samochodziki, baletnice, muchomorki... A łańcuchy kolorowe z papieru przyniesione ze szkoły gdzie powiescić? Obdrapana, nadtłuczona bombka z dzieciństwa, w której twarz odbita taka śmieszna- co z nią zrobić? No a cukierki sople i inne, które szybko, mimochodem traciły swoją zawartość ? Może wszystko naraz?
Najlepiej byłoby mieć kilka choinek. I jak to się dzieje, że w każdym domu taka inna , taka piękna?
wtorek, 8 grudnia 2009
wreszcie słońce :)))
niedziela, 6 grudnia 2009
Oto coś, co doskonale wpisuje się w dzisiejszy dzień mikołajkowy, zapowiada Święta. Biszkopt pomarańczowo-migdałowy. Przepis pochodzi od Anoushkihttp://anoushkaencuisine-pl.blogspot.com/ Kończę właśnie drugi kawałek, eech.... Wspaniałe w smaku, bardzo lekkie, do tego cały dom pachnie pomarańczami. Polecam!
Mikołajki jak co roku, dotarły ...
piątek, 4 grudnia 2009
Pierwszą część Millennium pochłonęłam jednego dnia pijąc morze kawy, wręcz czując jej zapach dochodzący z książki
czwartek, 3 grudnia 2009
Przepis na ciasteczka adwentowe, przepisany z niemieckiej książki dawno, dawno temu 300 g maki 200 g schłodzonego masła 100g cukru pudru
200g mielonych migdałów
1 jajo
cukier wanilinowy lub wanilia
szczypta soli
Ze wszystkich składników zagniatam ciasto i wkładam na 30 minut do lodówki. Ideałem jest uformowanie ciasteczek w formie księżyca w fazie kwadry pierwszej lub drugiej :), ale fajne są też serduszka bądź jakiekolwiek inne figury. Powinny być dość grube. Piekę w temperaturze 175 st. przez 15-20 minut. Jeszcze ciepłe należy obtoczyć obficie w cukrze pudrze (każde oddzielnie), bo na tym polega ich urok po tygodniu leżenia w zamkniętym pojemniku. O ile dotrwają, gdyż u mnie w niewidzialny sposób znikają wcześniej. Smacznego!
środa, 2 grudnia 2009
- co Ci jest Kochanie? - nic - przecież widzę, że coś... - no, co Ci jest? - nie wiem... - nie wiesz? - nie - to może... może zrobię Ci kakao? - nie wiem, jak chcesz, to zrób - zrobię... i posiedzę z Tobą - no dobrze :)
wtorek, 1 grudnia 2009
małe co nieco, połączenie doskonałe: gęsty, chłodny jogurt naturalny, chrupiące płatki migdałowe i słodki, strzelający sokiem granat